STWORZENIE ŚWIATA
Od początku swego istnienia człowiek zastanawiał się, jak powstał świat. Według jednego z bardziej znanych maoryskich mitów u początku wszechrzeczy istniała jedynie para bogów: Rangi (niebo) i Papa (ziemia). Żyli oni w związku nierozerwalnym. Byli złączeni w miłosnym uścisku, co rodziło pewien dyskomfort wśród dzieci, którym dali życie. Boskie potomstwo, ściśnięte między ciałami rodziców, cierpiało z braku przestrzeni i światła. Inicjatywę przejął Tane: próbował wypchnął ojca ku górze rękoma, a gdy się nie udało, stanął na głowie i uczynił to stopami. W ten sposób niebo i ziemia zostały rozdzielone, a Tane stał się opiekunem drzew i lasów. Życie mogło rozwijać się dalej, jednak za cenę smutku prarodziców. Rangi ronił łzy, które opadłszy na ciało żony, przybrały kształt mórz. Ziemia dziś jeszcze okazuje swą miłość w postaci mgieł, które powstają rano w dolinach i wznoszą się ku niebu. Być może właśnie tym mgłom Nowa Zelandia zawdzięcza oryginalną nazwę: Aotearoa, czyli „kraina długiej, białej chmury”.
DLACZEGO ŻYJEMY I UMIERAMY?
Tane zapragnął żony. Ulepił więc z czerwonej gliny kobietę i tchnął rzycie w jej nozdrza. Nadał jej imię Hine-ahu-one („panna z ziemi usypana”) i poślubił ją. Pierwszym ich dzieckiem była Hine-ti-tama („panna świtu”). Gdy dziewczyna dorosła, Tane zwołał naradę bogów, chcąc dowiedzieć się, kto mógłby być odpowiednim mężem dla jego córki. Bogowie udzielili mu kilku różnych rad, po czym uznali, że to nie ich sprawa i Tane sam się powinien zatroszczyć o znalezienie zięcia. Tane przybrał więc postać człowieka. Gdy Panna Świtu go ujrzała, zakochała się w nim. Pobrali się, mieli dzieci i byli szczęśliwi. Pewnego dnia Hine-ti-tama usłyszała jednak szmer wiatru: „Kto jest twoim ojcem, Panno Świtu?”. Innym razem, gdy zbierała kraby nad brzegiem morza, fale zaczęły szeptać: „Kto jest twoim ojcem, Panno Świtu?”. Zaniepokojona zadała to pytanie mężowi. Ten zaś odpowiedział: „Zapytaj czterech rogów tego domu”. Wtedy zrozumiała, że jej ojciec i mąż to ta sama osoba. W nocy zostawiła rodzinę i uciekła do świata podziemnego. Gdy Tane przybył, by ją zabrać do domu, odrzekła: „Wracaj do świata, który stworzyłeś. Ja tam nigdy nie wrócę. Zostanę tutaj, by w tym świecie przywitać nasze dzieci i dzieci naszych dzieci”. Na to Tane odpowiedział: „Niech i tak będzie. Pannom Świtu byłaś zwana w świecie światła. Wielką Panią Nocy będziesz zwana w świecie ciemności: Hine-nui-te-po, bogini śmierci”.
MAUI I JEGO CZYNY
Mity maoryskie pełne są bohaterskich żeglarzy i rybaków przeżywających niebezpieczne przygody. Najważniejszym herosem jest Maui, który miał czterech starszych braci, a ponieważ urodził się słabowity, matka porzuciła go. Jednakże bóg morza Tangaroa nie pozwolił mu umrzeć. Maui wrócił jako młody chłopiec do domu, a gdy dorósł, dokonał wielu cudownych czynów. Po pierwsze podarował ludziom ogień. Istnieje wiele wersji opowieści o tym czynie, ale wszystkie mają taką samą zasadniczą strukturę: Maui uzyskuje ogień w świecie podziemnym, sprytnie wydzierając go (podstępem, pochlebstwem lub przemocą) swej prababce Hine-nui-te-po, bogini śmierci. Maui stworzył także pierwszego psa: wypłynął pewnego razu na połów ze szwagrem, a gdy szwagrowi coraz bardziej się szczęściło, Maui z zawiści rozciągnął do psich kształtów jego nos, uszy i kręgosłup. Gdy matka poskarżyła mu się, że nigdy nie zdąży wysuszyć prania przed końcem dnia, Maui uplótł sieć z włosów swej siostry i schwytał w nią słońce. Magiczną maczugą bił je tak długo, aż zgodziło się wolniej poruszać po niebie. W ten sposób Maui przedłużył dzień i skrócił noc. Maui stworzył także Nową Zelandię. Oto jak tego do tego doszło: gdy starsi bracia, z którymi miał na pieńku, nie chcieli go wziąć na połów, Maui ukrył się w łodzi. Swą obecność ujawnił, gdy było już za późno, by zawrócić. Bracia nie chcieli jednak dać mu przynęty. Maui uderzył się więc w nos i umoczył haczyk wędki we własnej krwi. Pomagając sobie magicznym śpiewem, wyciągnął z głębi oceanu ziemi piękną i urodzajną – Wyspę Północną, zwaną przez Maorysów Te Ika a Maui – „ryba Mauiego”.