MIESZKAŃCY
irish „Są tylko dwa powody do zmartwień: albo jesteś zdrów albo chory. Jeśliś zdrów, nie ma się co o martwić. Jeśli chory są dwa powody do zmartwień: albo wyzdrowiejesz, albo umrzesz. Jeśli wyzdrowiejesz, nie ma się co o martwić. Jeśli umrzesz, są tylko dwa powody do zmartwień: albo pójdziesz do nieba, albo do piekła. Jeśli pójdziesz do nieba, nie ma się co o martwić. Jeżeli do piekła, będziesz tak zajęty witaniem się z kumplami, że nie będziesz miał czasu żeby się martwić. To po co się martwić?”
Ten tekst, który jest nadrukowywany na różne pamiątki dla turystów, obrazuje irlandzkie podejście do życia. Koniec z narzekaniem. Irlandczycy są bardzo pogodni i niesłychanie przyjaźnie nastawieni do turystów, którzy od lat napędzają ich gospodarkę. Są niezwykle pomocni i skorzy do ucinania wszelkiego rodzaju pogawędek na każdy temat.

MUZYKA
Życie Irlandczyków od zawsze obracało się wokół muzyki, która obok legend i baśni stanowi część kulturowego dziedzictwa Irlandii. Muzyka irlandzka wyróżnia się na tle europejskim. Dawniej muzyka towarzyszyła Irlandczykom we wszystkich ważnych momentach życia, od narodzin, aż po śmierć. Grana była w kuchniach, stodołach czy na rozstajach dróg, podczas wesel, styp i z okazji różnych świąt. Dawała ludziom przez stulecia rozrywkę i sposobność wyrażania emocji. Typowe melodie taneczne to jigi, reele i hornpipes. Kwintesencją irlandzkiej muzyki są pieśni w języku rodzimym, z których najważniejsze należą do tradycji sean nós. Jest to forma śpiewu a cappella, wywodząca się najprawdopodobniej z tradycji bardów. Do nowszych tradycyjnych pieśni irlandzkich zalicza się kołysanki, ballady, przyśpiewki pijackie, pieśni miłosne i piosenki nonsensowne. Do dziś żywa jest zwłaszcza w irlandzkich pubach tradycja chóralnych śpiewów przy akompaniamencie skrzypiec, akordeonu i bębna.
CLADDAGH RING
tradycyjny irlandzki pierścionek, który wręczany jest na dowód przyjaźni, często pełni rolę pierścionka zaręczynowego albo obrączki ślubnej. Symbolikę pierścienia doskonale oddaje sentencja: „Pozwól panować miłości i przyjaźni”. Tradycyjny irlandzki Claddagh przedstawia dwie dłonie trzymające serce, zwieńczone koroąa królewską. Pierścień ten nosić można na 4 sposoby, a każdy z tych sposobów oznacza coś innego. Pierścień noszony na prawej dłoni, z sercem skierowanym na zewnątrz dłoni informuje, że osoba nosząca go nie jest w żadnym poważnym związku i szuka partnera. Jeśli pierścień noszony jest na tej samej ręce, ale do wewnątrz dłoni to oznacza to, że dana osoba ma partnera. Natomiast Claddahg noszony na lewej dłoni, z sercem na zewnątrz świadczy, że osoba ta jest zaręczona. Osoby pozostające w związku małżeńskim noszą pierścień na lewej dłoni, sercem do wewnątrz. Claddagh jest symbolem kultury i dziedzictwa irlandzkiego. Zwyczaj wręczania komuś tego typu pierścienia jest też popularny wśród obcokrajowców, którzy mieszkają w Irlandii.
CZAS WOLNY
Większość irlandzkich mężczyzn spędza całe godziny w pubach nad kuflem piwa lub ale, grając w strzałki i rozmawiając z kolegami. W ostatnich latach widok kobiety w pubie dziwni coraz mniej, choć wciąż pozostaje on głównie męskim terytorium. Puby są również miejscem tradycyjnego muzykowania, w tym tzw. 'craic', sposobu spędzania czasu polegającego na graniu i słuchaniu muzyki połączonym z żartowaniem, piciem alkoholu i flirtowaniem z płcią przeciwną. Inne popularne formy spędzania wolnego czasu to m.in. granie w szachy, bingo i brydża.
DZIEŃ ŚWIĘTEGO PATRYKA
Głównym symbolem święta jest shamrock, która jest także jednym z symboli związanych tradycyjnie z Irlandią. Według legendy o św. Patryku, wykorzystał on tę roślinę aby wyjaśniać pierwszym irlandzkim chrześcijanom dogmat o Trójcy Świętej. Nie mogli oni zrozumieć, jak to jest możliwe, że są Trzy Osoby Boskie, a jednocześnie są one jednym Bogiem. Jeszcze inną tradycją związaną z obchodami Dnia św. Patryka jest tradycja picia whiskey[a][5] – obowiązkową szklankę whiskey zwie się „dzbanem Patryka”. Za tą tradycją stoi legenda, wedle której święty Patryk nastraszył pewną karczmarkę, która nie dolewała pełnej miarki trunku, że przez to pojawią się w jej karczmie potwory. Wystraszona kobieta od tego czasu zawsze napełniała szklankę do pełna.